15 października 2015

poezja

rafa grabiec
rafa grabiec

pod postacią białej koszuli

maluj nas aż nad przepaść miasta
z jednego końca wariactwa do ostatecznego ukrzyżowania
przed życiem w pustych pokojach
rozmaluj nasze kłamstwa w czterech ścianach

terytorium światła i cmentarność rozmów
warianty budowania świadomości to odbieganie od wolności
już nie jest ważne jak daleko posunęły się sny
ale możemy mieć na myśli jutro możemy mieć na ostrzu noża czas

maluj nas aż zesztywnieją kołnierze wraz z nadejściem zimy
później niech nie będzie ważne co stanie się nad rozlanym mlekiem

Ania Ostrowska
15 października 2015 o 21:20

w pierwsze strofie, w trzecim i czwartym wersie zwraca wybija się powtórzone "w", w drugiej strofie pomyślałabym jeszcze nad wersem "warianty budowania świadomości to odbieganie od wolności" bo czyta się go jakoś bardzo ciężko, zresztą cała ta strofa jest - w moim odczuciu - taka trochę grubo ciosana. Nie wiem, może tak miało być

zgłoś

rafa grabiec
15 października 2015 o 21:41

cieszy mnie twoja Aniu wnikliwa analiza zapisu tekstu, ale jako spontaniczny człowiek nie do końca próbuję realizować założenia czysto językowe, może to nie do końca idzie w prze z poetyką, ale cóż mi począć, być może inaczej nie potrafię realizować słów. dzięki serdeczne za słowa

zgłoś

Ania Ostrowska
15 października 2015 o 21:52

rozumiem

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się