5 listopada 2015

poezja

rafa grabiec
rafa grabiec

blues dla m.

ptaki nie ukrywają że już czas zejść na ziemię
poczuć chłód ziemi zrozumieć korzenie drzew
marzną łapy bezpańskich psów
pozwalam wpaść przez okno świeżym promieniom jesiennego słońca
liście rozbijają się o parapet jak papierowe samoloty

przyjaciele z pudełka z zapałkami
spalę koniec lata
bociany zostawią za sobą puste gniazda
czas posprzątać szafę odwiedzić strych schować do pudełek rozdarte marzenia

rozmawiajmy z malowanymi na przedramieniach aniołami
może otworzą skrzydła i wszystko stanie się z lotu bardziej oczywiste
ale nim świat wyciągniemy z rękawa nauczmy się nie myśleć o murze
bycie Guliwerem to nie wstyd

alt art
6 listopada 2015 o 09:27

czy nie lepiej, coby miłość znów zeszła na pierwsze piętro..

zgłoś

blue eye
8 listopada 2015 o 19:12

Bardzo ale to bardzo mi się podoba, tak pobudzasz wyobraźnię, że widzę tu wszystko wyraźnie ...

zgłoś

rafa grabiec
9 listopada 2015 o 20:45

dzięki

zgłoś

Jaro
9 listopada 2015 o 20:58

Nie czuję tu rytmu bluesa, ale może się mylę; szczęście "w kartach" może być przydatne w planowaniu podróży.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się