26 marca 2018

poezja

rafa grabiec
rafa grabiec

senny

śnią mi się liczby cyfry numery telefonów
kody pocztowe godziny i tablice rejestracyjne pojazdów
którymi uciekam pod twoją sukienkę

śni mi się deszcz który rynną spływa do zupy
łyżką wybieram rybki i wypuszczam je za okno
pod stołem pies wyznaje miłość piłce

budzę się tuż przed tobą
wyciągam spod poduszki poniedziałek
jak dobrze że to tylko poniedziałek a nie znów deszcz

jak dobrze że dziś na obiad naleśniki a nie zupa
termin spłaty kredytu przyjdzie po trzecim pianiu koguta

Krzysztof Konrad Kurc
26 marca 2018 o 22:00

Tekst zdecydowanie dobry i po Twojemu. Się musiałem zalogować.:)

zgłoś

rafa grabiec
27 marca 2018 o 20:18

dobrze wywołać Cię do tablicy;) Dzięki KKK

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się