7 czerwca 2017

poezja

rafa grabiec
rafa grabiec

1,2,3

są domy w których mieszka wiatr
i na przeciąg mówi się córko
gdzie byłaś poprzedniej nocy

są zakręty zza których wyłania się koniec
drogi jest chleb i pocisk miłości
co przebija kokon mięśni serca

cień wychodzi z metamorfozy kłamstwa
jeśli słowo nie ma nic do powiedzenia
lepiej zakopać niedomówienia między liśćmi jutra

są domy pełne zakrętów
a zakręty dają schronienie w domostwie

alt art
8 czerwca 2017 o 09:37

to nie może być papua..

zgłoś

Ananke
8 czerwca 2017 o 11:58

O wow niesamowity tekst, aż ciarki przechodzą, bravo

zgłoś

rafa grabiec
8 czerwca 2017 o 21:26

uff, thx

zgłoś

Teresa Tomys
8 czerwca 2017 o 14:43

rafa - u Ciebie zawsze fajnie. podoba się. Już bardzo za Wami tęskniłam

zgłoś

rafa grabiec
8 czerwca 2017 o 21:27

miło. tęsknota to margines miłości, więc tym bardziej miło;))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się