24 października 2012

dziennik

Istar
Istar

___

kiedy płacze kobieta to jakby sznur pereł
rozsypał się na piersiach kiedy płacze kobieta

jakby rozpękł diament na tysiąc półświatków
każdy chce być kiedy płacze kobieta
nie wierzy że przez strach bo jest bezsilna
niebeznadziejna kiedy staje się częścią tej rzeki 

kiedy płacze kobieta a przecież płaczą wszystkie
twój czas upływa

ApisTaur
25 października 2012 o 00:00

kiedy płacze mężczyzna/ nigdy się nie przyzna//

zgłoś

Istar
25 października 2012 o 09:25

nie musi, to ze łez nie widać nie znaczy że ich nie ma

zgłoś

Wieśniak M
25 października 2012 o 06:01

mężczyzna nie płacze/ odkłada kamieniem...

zgłoś

Istar
25 października 2012 o 09:25

...

zgłoś

alt art
25 października 2012 o 09:28

ile słonych rzek na mojej planecie..

zgłoś

doremi
25 października 2012 o 09:30

nie wolno zasalać rzek...

zgłoś

alt art
25 października 2012 o 09:31

są rzeki od źródeł już słone..

zgłoś

Istar
25 października 2012 o 09:32

sól opada na dno, zawsze, byle jej nie wzburzyć, tej rzeki

zgłoś

doremi
25 października 2012 o 09:34

wszystkiego nie jesteśmy w stanie przewidzieć :))

zgłoś

Istar
25 października 2012 o 09:34

na szczęście :)

zgłoś

gabrysia cabaj
25 października 2012 o 09:42

przypomniał mi się, pod wpływem tego wiersza, jeden z moich pierwszych, Marzenko - wkleiłam pod Leszka fotografią - dobrego dnia

zgłoś

Istar
25 października 2012 o 09:44

piękny jest.. :*

zgłoś

jeśli tylko
25 października 2012 o 09:45

kiedy kobieta płacze - nie zawsze łzy wypływają, są krasy tak wypłukane..

zgłoś

issa
25 października 2012 o 09:52

"kiedy płacze kobieta / jakby rozpękł diament na tysiąc półświatków". Reszta tekstu brzmi po prostu jak próba empatii, wpisująca płacz w znane powszechne doświadczenie. Natomiast zacytowana część jest intrygująca jako rozpoznawanie świata. Przy czym w moim świecie nie hierarchizuje się tych dwóch opisów w kategoriach "gorszości" i "lepszości". To znaczy, nie zamierzam twierdzić, że cytat jest "lepszy" od jego otoczenia, choćby tak wyglądał koment. P.s. Ciekawe, im dłużej świadomie pracuję nad nieocenianiem, bo jestem za słaba na sport "rzut kamieniem", tym częściej spostrzegam, jak niezmiernie trudno znaleźć dla takiej postawy jasne komunikaty: jakby konieczność przypisywania bezwartościowości była wrośnięta w język.

zgłoś

issa
25 października 2012 o 09:56

p.s. to znaczy w sam język, w jego kody.

zgłoś

Istar
25 października 2012 o 10:08

nagadałam się ale jednak skrócę do jednej myśli, podoba mi się ten tekst w formie powtórzeń, z wiersza ma tylko jeden wers, wiem to. szkoda tylko że je gubię, kiedyś obiecałam sobie wyłuskać owe i stworzyć coś naprawdę, ale wtedy będzie to pisanie korekcyjne, wiem że to konieczne, ale na razie jeszcze emocjonalnie niemożliwe, dobrego issa

zgłoś

issa
25 października 2012 o 10:38

:) Is, bez "szkoda", ja Cię proszę. Niechaj sobie będzie, jak chce. Byle bez "szkoda" ;) dobrego [i snickła]

zgłoś

Istar
25 października 2012 o 10:40

;)

zgłoś

Jerzy Woliński
25 października 2012 o 10:24

wzruszjący bardzo:)

zgłoś

Istar
25 października 2012 o 10:52

dzięki Jerzyku :)

zgłoś

Hania
25 października 2012 o 10:55

kiedy płacze kobieta...to tak cicho...że aż niebo słyszy...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się