3 maja 2014

dziennik

Istar
Istar

...

co jest możliwe? 
co nie


kiedyś zabiorę was na łąkę, o której tylko piszę.
i nad morze - bije falami o próg ulicy wiosennej,
do lasu, aż utopią nas liście, brzeg nie będzie końcem.

kiedyś zabiorę was do domu. powiem wtedy - to nasz dom.
zakopię w ogrodzie listy, które teraz do siebie piszemy.
wyjdź z psem, ziemniaki posolone, odkurzcie, kupcie chleb.
kocham was. my ciebie też. uśmiech. serce. słońce.

kiedyś, a nie będzie za późno. powiem. to nie był sen.
że ten dom, ogród, to wszystko.

Ania Ostrowska
3 maja 2014 o 09:05

czytając ten wiersz budzą się tęsknoty, za tym, co było, do tego, co nie jest, do zrozumienia tego, co jest. Idealnie pasuje do nastroju deszczowego sobotniego poranka - melancholijnego i leniwego, I tylko słowa "za późno" mrożą złym przeczuciem. brr... ze wszystkich sił trzeba mi wierzyć, ze nie, nie będzie za późno. Pozdrawiam Marzenko :)

zgłoś

Istar
3 maja 2014 o 09:11

Serdeczności Aniu :)

zgłoś

Ania Ostrowska
3 maja 2014 o 09:12

:)

zgłoś

gabrysia cabaj
3 maja 2014 o 09:36

pięknie................

zgłoś

Istar
3 maja 2014 o 10:04

jesteś

zgłoś

issa
3 maja 2014 o 10:34

To Twoje to rzeczywistość. I jest na przekór temu: http://www.youtube.com/watch?v=f5OSePfnEUo

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się