|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (426) Proza (10) Dziennik (159) Grafika (3)
Pocztówka poetycka (17) O autorze Znajomi (84) | |
co jest możliwe?
co nie
kiedyś zabiorę was na łąkę, o której tylko piszę.
i nad morze - bije falami o próg ulicy wiosennej,
do lasu, aż utopią nas liście, brzeg nie będzie końcem.
kiedyś zabiorę was do domu. powiem wtedy - to nasz dom.
zakopię w ogrodzie listy, które teraz do siebie piszemy.
wyjdź z psem, ziemniaki posolone, odkurzcie, kupcie chleb.
kocham was. my ciebie też. uśmiech. serce. słońce.
kiedyś, a nie będzie za późno. powiem. to nie był sen.
że ten dom, ogród, to wszystko.
czytając ten wiersz budzą się tęsknoty, za tym, co było, do tego, co nie jest, do zrozumienia tego, co jest. Idealnie pasuje do nastroju deszczowego sobotniego poranka - melancholijnego i leniwego, I tylko słowa "za późno" mrożą złym przeczuciem. brr... ze wszystkich sił trzeba mi wierzyć, ze nie, nie będzie za późno. Pozdrawiam Marzenko :)
zgłoś
Serdeczności Aniu :)
zgłoś
:)
zgłoś
pięknie................
zgłoś
jesteś
zgłoś
To Twoje to rzeczywistość. I jest na przekór temu: http://www.youtube.com/watch?v=f5OSePfnEUo
zgłoś