|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (426) Proza (10) Dziennik (159) Grafika (3)
Pocztówka poetycka (17) O autorze Znajomi (84) | |
nie wiem skąd biorą się pomysły na śmierć
umieranie nie powinno być bardziej atrakcyjne od życia
mam plan i nie chcę go zniweczyć byle jakim końcem
wolę aby ślady które zostawiam
prowadziły nie w miejsca ale do środka
zdaje się że ktoś puka
zawsze chciałam być pianistką ale nikt tego nie wie
palce mam robotnicy i wstyd się przyznać
jak mogłam w ogóle o tym pomyśleć
dłonie mówią najwięcej
moje stają się coraz mniej zręczne
chociaż ćwiczę je regularnie spisując pewne fakty
które muszą po nitce trafić do głowy
tą nitką jest zrozumienie inaczej nie nauczę się
jak wybrnąć z krzywej na dodatek pochyłej
kiedyś widok za oknem roztaczał wschód słońca
łąka która w mglistej poświacie ukrywała duchy
słońce starało się dowieść ich realności
ptaki krzewy zbłąkany lis a nawet kuropatwy
teraz mam hurtownię artykułów samochodowych
skutecznie zakrywa niebo dając wrażenie ciągłej nocy
kiedy wschodzi słońce długo jeszcze myślę że to środek mroku
stojąc w obliczu ludzkich dramatów
nie myślę o ich konsekwencjach w moim życiu
a później okazuje się że ta świadomość
była mi potrzebna by zrozumieć upokorzenie
tak jest kiedy pragnie się odpocząć
przeliczając godziny snu na wieczność
siedzimy naprzeciwko słucha cierpliwie
ale już wiem że marnuję jej czas
bo jednak dla kogoś jest wybawieniem
dla mnie powodem by odkryć sens bycia tu i teraz
a później
nie wiesz co będzie później
wiesz tyle ile przeżyjesz a mnie nie można przeżyć
żyć dla kogoś daje siłę, by żyć dla siebie. aaa - bardzo dobry tekst.
zgłoś
dzięki Maguś :*
zgłoś
zadumałem się na dobre... trafiasz bardzo celnie i głęboko...
zgłoś
Leszku...
zgłoś
wiesz Istar, coś Ci opowiem: jakieś dwa tygodnie temu byłam w podróży służbowej i taka rozbawiona ( bo znowu przejechałam 36 km więcej niż powinnam, zanim trafiłam tam, gdzie powinnam) weszłam do biura pewnej znajomej z którą od pewnego czasu współpracuję. Powiedziała mi, że powiesił się jej kolega, burmistrz, lat 46. Według obiegowych opinii mieszkańców nie miał powodów. Albo może nie miał aż takichwielkich powodów, żeby o 4 rano podjąć tę decyzję. Nie znałam go, więc nie wiem. Natomiast bardzo mnie zaskoczyły jej słowa. Z takim spokojem powiedziała, mniej więcej coś takiego, że czyjaś śmierć czasem otwiera nowy rozdział dla żywych. Chociaż jest ogromną tragedią dla rodziny.
zgłoś
Siedzą we mnie te słowa. Ale znowuż w zeszłym tygodniu, zginęła w wypadku samochodowym córka bardzo dobrych przyjaciół, mojej dobrej koleżanki. Lat 25, śliczna dziewczyna, właśnie skończyła medycynę, z jednym z lepszych wyników na roku. Zginęła ponieważ wymusiła pierwszeństwo. Od tygodnia usiłuję wymyślić, jakiż to nowy rozdział w tym konkretnym przypadku otworzyła śmierć tej dziewczyny i jakoś nie mogę.
zgłoś
i sorry, że te opowieści trafiły akurat na Ciebie.
zgłoś
nie przepraszaj, to odpowiednie miejsce, chociaż odbiega od tematu, to jednak ciągle rozważania na temat
zgłoś
"dłoni'e' mówią najwięcej"/ literóweczkę masz/ jak zwykle trafiony tekst Is/ pozdrawiam/:)
zgłoś
dziękuję :)
zgłoś
byłam, czytałam, brak słów (tak częsty goszcząc u Ciebie), jestem..
zgłoś
jeśli tylko, bywaj ..
zgłoś
jestem na etapie wstępu i już akceptuję
zgłoś
dziękuję Emmo
zgłoś
...tak, do środka...on pozostaje długo po...
zgłoś
tak
zgłoś
Izuś :*
zgłoś
Powiedziano mi kiedyś, że mam palce stworzone... do pianina - nigdy się jednak nie odważyłam. Teraz tylko klawiatura wie, czy faktycznie była w tym jakaś prawda.
zgłoś
odważ się, ja bym chciała, bardzo..
zgłoś
to piękne jak piszesz, ech.... nic już nie powiem więcej...
zgłoś
dorotko :**
zgłoś
Pięknie splatasz myśli, które zostają w człowieku.
zgłoś
:*
zgłoś
dziękuję za uznanie :*
zgłoś