16 stycznia 2013

dziennik

Istar
Istar

___

I budzisz się kiedyś ze świadomością, że nie masz nic. Najpierw odczuwasz pustkę. Nie ma co do siebie włożyć, nie ma na co skoro posuwasz się do nieistnienia. Powietrze to jedyna bliskość, zacznij oddychać. Oddech najpierw jest płytki, ale to za mało, za mało by być. Nie wiesz czy chcesz, więc w ten sposób oddychasz najczęściej. Oddychaj głęboko, na początek wystarczy raz – bo może zakręcić się w głowie. Powietrze jest dla wszystkich, nie bój się, że komuś je kradniesz. Wiem jak się czujesz - wykorzystywany i nie możesz pozwolić by robić to innym. Nie bój się. Po pierwsze musisz skorygować do minimum wszystkie swoje oczekiwania. Najpierw zapragnij żyć, a więc oddychać. Jeśli się tego nauczysz, dostrzeżesz ciało, którym jesteś. Nie myśl o duszy. Nie myśl o uczuciach. Twoje ciało ciągle jest. Naucz je myśleć za siebie. Niech dotyka. Niech czuje. Zabierz dla niego ciepło z zewnątrz. Kiedy przytulisz ciało do ciała, czyż to nie piękne? Pasują do siebie, są jak dwie wyrzeźbione w drewnie łódki, płyną w tym samym kierunku. Dla nich jeden jest wiatr i jedna rzeka, jeden prąd i jedno słońce. Jeśli jesteś samotną łódką znajdź sobie kierunek. To ważne mieć dokąd płynąć,  jeśli nie masz zdaj się na wiatr. Odpoczywaj, zapadaj w sen, twoje ciało potrzebuje śnić. Kiedy dopuszczasz do siebie myśli, pozwól im również odejść. Nic nie pozostaje w nas na zawsze, inaczej bylibyśmy nieskończonością, a nie jesteś. Chcę byś pamiętał – oddychaj.

alt art
16 stycznia 2013 o 11:58

autobiografia mahatmy gandhiego..

zgłoś

Istar
16 stycznia 2013 o 12:45

był

zgłoś

filo
16 stycznia 2013 o 12:03

:)

zgłoś

Istar
16 stycznia 2013 o 12:43

:)

zgłoś

Sabi
16 stycznia 2013 o 12:04

Smutna refleksja mnie naszła -mogę podpiąć ? bo marny ze mnie artysta .:))

zgłoś

Istar
16 stycznia 2013 o 12:44

bardzo proszę, ale nie obiecuję że zostanie

zgłoś

Nevly
16 stycznia 2013 o 12:27

...

zgłoś

deRuda
16 stycznia 2013 o 12:32

wspaniale to napisałaś, obiecuję oddychać i zdam się na wiatr...

zgłoś

Istar
16 stycznia 2013 o 12:45

czy zawsze jest jakiś wiatr? :*

zgłoś

deRuda
16 stycznia 2013 o 12:46

jeśli nie ma... hmm już się nie zdziwię, stanę w miejscu i zasnę :)

zgłoś

deRuda
16 stycznia 2013 o 12:47

ale liczyłam na niego, tak jak napisałaś, nie znasz kierunku zdaj się na wiatr :)

zgłoś

Istar
16 stycznia 2013 o 12:49

ja też liczę, a może lepiej zdać się na wiosła :)

zgłoś

deRuda
16 stycznia 2013 o 12:59

ba, a jak się nie ma wioseł ;))

zgłoś

Istar
16 stycznia 2013 o 13:04

to nie wiem.. ;)

zgłoś

deRuda
16 stycznia 2013 o 15:34

to ja poczekam na wiatr, może nie będzie za silny :)) i pooddycham sobie łagodnie :)

zgłoś

lena
16 stycznia 2013 o 12:34

brzmi jak mantra...bardzo to pięknie i poetycko rozwinęłaś:)

zgłoś

Istar
16 stycznia 2013 o 12:46

lena :)

zgłoś

Joha
16 stycznia 2013 o 12:40

Spróbuję skorzystać z Twej wskazówki, Istar. Łódka nagle stanęła i zaczyna się cofać, wbrew prądowi. To chyba ta szarość zaokienna :( Świetnie napisane ! Serdeczności :*

zgłoś

Istar
16 stycznia 2013 o 12:44

to nie wskazówka, to życzenie :*

zgłoś

kamyczek (Chinita)
16 stycznia 2013 o 12:48

bo oddech niesie życie...

zgłoś

Joha
16 stycznia 2013 o 12:53

W życzeniach wskazówka. Muszę wciąż o tym pamiętać :)

zgłoś

pizzaboy
16 stycznia 2013 o 13:24

Przenika, przenika, przenija UTKNĘŁO GŁĘBOKO .:-) Marzenko gorące, serdeczne uściski:-)

zgłoś

Konrad Redus
16 stycznia 2013 o 17:08

po nitce do kłębka, znów jestem w Twoim pokoju i znów bawię się jak pająk kawałkiem kurzu ;), coś ciemnego w Twoich snach budzi pająki :P

zgłoś

Istar
16 stycznia 2013 o 17:35

lubię Twoje komentarze Kondziu

zgłoś

Konrad Redus
17 stycznia 2013 o 23:42

a ja lubię Ciebie Marzenko :)

zgłoś

Jerzy Woliński
16 stycznia 2013 o 17:41

wskazówki na dalsze dni dla każdego:))

zgłoś

Istar
16 stycznia 2013 o 18:18

:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się