25 października 2013
25 października 2013, piątek ( zalążek )
byłam dziś na wystawie. dwie kobiety tak pięknie trzymały się za ręce.
większość prac dedykowana, z miłości najczęściej (chociaż do jednej tylko osoby).
w kącie, na krześle, usypiał pan. żaden z niego kustosz - ojciec. matka to chyba ta częstująca winem. znudzonym spieszno było do wyjścia, ale na widok dziewczyn wracali zdumieni. że tak pięknie trzymają się za ręce.
- gdybym tylko chciała, mogłabym zakochać się w kobiecie.
szept, a poczułam na sobie wszystkie spojrzenia z portretów. wymalowanych dam, spóźnionych kochanek i młodych gniewnych wśród traw szukających uciechy. wychodzę ostatnia. nie, nic nie wiem o sztuce. to co dziś widziałam jest stworzeniem. oddycha i ma bijące serce.
popołudnie darowane jak talia kart, z których tylko dobre wróżby.
26 stycznia 2026
wiesiek
26 stycznia 2026
Przędąc słowem
25 stycznia 2026
violetta
25 stycznia 2026
Przędąc słowem
25 stycznia 2026
wiesiek
25 stycznia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
25 stycznia 2026
sam53
24 stycznia 2026
tetu
24 stycznia 2026
Arsis
24 stycznia 2026
violetta