6 lipca 2012

poezja

Istar
Istar

dobrzeje

 
być byle liściem żyłką
łodygą lekkim pęknięciem
jak rozwarstwiają się
kłody żywcem obrane z lasu
legną na progi chwastom
 
o nas mówisz ciszej
woda niesie
muł osiada brzegi
to rzeka się leczy
- czekaj
 
ubiegnie lato jesień zdarzeje
zima rozkuli wnyki
gdzieś na przypiecku
trzaśnie echo
jutro już było
nim zdmuchniesz o mnie
kurz z książki
przytulę twoje

Monika Joanna
6 lipca 2012 o 20:42

cudowności :))

zgłoś

Istar
6 lipca 2012 o 21:15

:*

zgłoś

lalalala
6 lipca 2012 o 20:43

Przyszłam za Moniką. Potwierdzam. Odmeldowuję się.

zgłoś

Istar
6 lipca 2012 o 21:15

Kłaniam się.

zgłoś

Istar
6 lipca 2012 o 21:15

Poprawiłam, szkoda mi go było, ale siła słowa wyższa.

zgłoś

Jerzy Woliński
6 lipca 2012 o 22:19

od razu mi dobrzej po lekturze:))

zgłoś

Istar
6 lipca 2012 o 22:36

cieszy Jerzyku :)

zgłoś

Wieśniak M
6 lipca 2012 o 22:29

byłem i już się nie czepiam:))))

zgłoś

Istar
6 lipca 2012 o 22:37

:)

zgłoś

Withkacy
7 lipca 2012 o 21:13

Ładnie:)

zgłoś

Istar
14 lipca 2012 o 18:15

dziękuję With

zgłoś

ratienka
22 lipca 2012 o 23:21

jak zawsze, trafiasz ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się