być byle liściem żyłką
łodygą lekkim pęknięciem
jak rozwarstwiają się
kłody żywcem obrane z lasu
legną na progi chwastom
o nas mówisz ciszej
woda niesie
muł osiada brzegi
to rzeka się leczy
- czekaj
ubiegnie lato jesień zdarzeje
zima rozkuli wnyki
gdzieś na przypiecku
trzaśnie echo
jutro już było
nim zdmuchniesz o mnie
kurz z książki
przytulę twoje
cudowności :))
report
:*
report
Przyszłam za Moniką. Potwierdzam. Odmeldowuję się.
report
Kłaniam się.
report
Poprawiłam, szkoda mi go było, ale siła słowa wyższa.
report
od razu mi dobrzej po lekturze:))
report
cieszy Jerzyku :)
report
byłem i już się nie czepiam:))))
report
:)
report
Ładnie:)
report
dziękuję With
report
jak zawsze, trafiasz ;)
report