|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (426) Proza (10) Dziennik (159) Grafika (3)
Pocztówka poetycka (17) O autorze Znajomi (84) | |
wychodzę z domu przed siódmą ta sama
trasa tylko pociągi raz pełne raz smutne
kobiety przenoszą środek ciężkości
z siedzeń w objęcia niby obcych
a pasują jak zakrętki od czystej
rozbieram się do koszulki z napisem
fuck the system popycham młodzież
do wyjścia śliczna brunetka łapie mnie
za pierś zatapiam w jej oczach brak
zaskoczenia wylewa się słodko wprost
na moje policzki przesiąkam wiśniówką
po same brwi marszcząc czoło żałuję
że nie jestem mężczyzną
flirtuję jeszcze chwilę z jej dłonią
naciąga mnie na smukłe ramiona
spod grzywki wyrzuca spojrzenie
tak gorącą falą że cała pocę się
do wejścia
po śladach podążają martwi nie ślepi
trafiają do celu bezbłędnie
układanka z ciszy zabawia nieśmiałych
idziemy od siebie coraz dalej
nie żałuję niczego..
zgłoś
żyj tak
zgłoś
no przecie..
zgłoś
ja mam na odwrót cholercia
zgłoś
chiba tak powinno być, że na odwrót..
zgłoś
...
zgłoś
jakoś tak o pociągach... lubię :))))
zgłoś
też :)
zgłoś
kawał dobrej poezji. wiersz zabieram
zgłoś
dziękuję
zgłoś
chylę czoła
zgłoś
:*
zgłoś
mój ssskarb
zgłoś
Byłam tam:) Świetny wiersz! Pozdrawiam Marzenko :)
zgłoś
ja też :)
zgłoś
jest gut. dziękuję. Jedno pytanie: może wymienisz pierwsze ramiona na objęcia? (znikł)
zgłoś
i spełniło się
zgłoś
bardzo mnie urzekł, świetny.
zgłoś
dziękuję
zgłoś
przerzutnie czasem niepotrzebne
zgłoś
kolejowe perypetie losu, wiersz, ktory wciąga:))
zgłoś
dziękuję Jerzy
zgłoś
chyba był tu wcześniej, bo go kojarzę :)
zgłoś
nocne wiersze, najlepiej czyta się w nocy
zgłoś
bardzo przyjemne...:-))
zgłoś
:)
zgłoś
'po śladach podążają martwi nie ślepi/ idziemy od siebie coraz dalej' z przyjemnością przeczytałam raz jeszcze :)
zgłoś