3 maja 2018
Dysgeniczni
porwijmy zaproszenia. nie ma dokąd iść
mierżą mnie te wszystkie
kinderbale dla kilkudziesięciolatków
stypy połączone z imprezami noworocznymi
ludzie celebrujący przyszłą śmierć
ględzący o młodości, z którą się rozminęli
- to mrówki, co walczą o półcentymetrowy
ochłap owocu
dom kultury ożył, w oknach drży światło
zaraz zlezą się bandy nosicieli prawd
(każdy ma swoją, przyrośniętą do kręgosłupa
- nie oderwać)
przyjdą pochlebcy ze zwierzętami
przywloką na smyczach pupilki
pokryte śliską łuską
i będą się mieszać, łączyć z nimi, przelewać poglądy
(z pustego w otchłań - bezcelowa gadanina
od słuchania której tylko się wrzodzieje)
strach przed nabraniem złych cech
zakażeniem solą i czerwienią
(czym potem wywabić plamy ze związku, wie ktoś?)
każe się alienować
lepiej zatrzasnąć drzwi, połknąć klucz
nie przekazywać się dalej, w obce ręce
niech jedyną filozofią będzie bliskość
powtarzajmy ten cytat z jasnej książki
ciągle i ciągle
aż nie będziemy potrafili powiedzieć nic innego
23 lutego 2026
Yaro
23 lutego 2026
Yaro
23 lutego 2026
Jaga
23 lutego 2026
wiesiek
22 lutego 2026
sam53
22 lutego 2026
wiesiek
22 lutego 2026
jeśli tylko
22 lutego 2026
jesienna70
22 lutego 2026
sam53
22 lutego 2026
sam53