12 czerwca 2018

poezja

Florian Konrad
Florian Konrad

Petroglify

dochodzi piąta. ku rozczarowaniu
(łamane na rozpacz. nie przesadzam - do tego stopnia
paskudnie się czuję!)
sen nie wyciągnął ze mnie odurzenia

w małych, sparzonych myślach
chodzę po cmentarzach, gdzie spoczywają
wszystkie zabite przeze  mnie owady

czytam "Wigilię w nieprzytomnym mieście"
(czy ktokolwiek napisze książkę o równie 
bzdurnym tytule?)

ech, chciałbym być wyrytym z tobą
na jednej skale
stać się wyżłobieniami, garścią rys

sama widzisz: bez ciebie rozpływam się 
myśl to błoto, z którego co prawda
można ulepić człowieka, ale nie ożyje
nawet, jeśli stado stwórców
wdmucha mu w pierś całe litry wiatru

szczerze?
ten wiersz stworzyłem pismem automatycznym
ciągle nie w pełni wróciła świadomość
wciąż słyszę dźwięk rozgniatanych mikroserc

jeśli tylko
12 czerwca 2018 o 14:04

a to Cię zliryczniło ;)

zgłoś

Florian Konrad
12 czerwca 2018 o 22:55

bardo :)

zgłoś

Florian Konrad
12 czerwca 2018 o 22:56

bardzo :)

zgłoś

jeśli tylko
13 czerwca 2018 o 09:58

warto ;)

zgłoś

Florian Konrad
13 czerwca 2018 o 23:00

dzięki

zgłoś

zingara
14 czerwca 2018 o 19:54

śliczny wiersz

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się