4 kwietnia 2017

poezja

Florian Konrad
Florian Konrad

Kundys

 
para całująca się pod drzewem
obrośniętym pasożytami
 
gustowna obróżka wrośnięta w szyję
(wcześniej długo nie wychodziłem z domu
skóra złączyła się z metalem. dobry objaw)
 
róża damasceńska, z najprzedniejszej stali
kiełkuje w naszym wspólnym sercu
- zobacz, parch - wulgarni przechodnie
proszą się o guza
 
aż boję się pomyśleć, co wyrośnie
z ich ciał. jaka republika
zamieszkiwana przez korniki
(trochę wstyd jest żyć na gapę
ale cóż - niektórzy nie potrafią inaczej)
 
zastanawiam się: kiedy umarli i co ich toczy? 
za plecami płonie buda z aksamitu
matka grzebie kość na lepsze czasy
 
nie ma potrzeby się oglądać

alt art
5 kwietnia 2017 o 09:40

mądrość lota..

zgłoś

nicnowego
5 kwietnia 2017 o 11:58

klimat się Panu zmienił jakby ... na mniej surowy ? :)

zgłoś

jeśli tylko
5 kwietnia 2017 o 13:35

ech ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się