Oby nam się

 
Błądzę pomiędzy
filiżanką z miśnieńskiej porcelany
a kuflem z mordowni (uwaga: kolokwializm).
 
I tu  zakrzyknąć, jak imć Wołodyjowski:
nic to. Chociaż lepiej strugnąć (następny)
akuratny (kolejny) palik.
 
Na razie niepotrzebny, ale kto wie,
co przyniesie w gębie
bocian. Jak najbardziej biały.
 
A teraz chodź, poczytam ci poezje
przepisane z zapleśniałych bram
mojego dzieciństwa.
 
A poza tym czerwiec się kończy,
oczywiście nie ma to żadnego znaczenia.
Lecz jednak
 
jaki jest koń, każdy widzi
– zupełnie bez zwiazku
(jednak).

alt art
9 july 2018 at 17:37

a gdzie szlachetny spirytus pędzony z siedmiu łez..

report

jeśli tylko
10 july 2018 at 11:44

o dwie krople za mało.. (za dużo?)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register