29 october 2023

poetry

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Wiersz o dziurawych skarpetach

Nie ceruję skarpet z braku odpowiednich nici,
jedyne dostępne wciąż uparcie rwą
wątek, a nawet osnowę.

Więc z całkowitym spokojem moczę stopę
w czarnej dziurze, bez mydła mieszam
w absolucie, ciepłym jak mleko
z wieczornego udoju.

Gwiazdy pomiędzy palcami powoli
zarastają brudem, konstelacje gasną,
starte do kości ostatnim w tym wymiarze
kawałkiem pumeksu.

Jest dobrze:
wszechświat obgryza mi paznokcie,
zębem czasu.

Weronika
29 october 2023 at 18:37

Z porannego udoju jednak cieplejsze.

report

Jaga
29 october 2023 at 20:46

Stopy na wolność je wyrywają.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register