Sztelak Marcin
ALL WORKS Poetry (1447) Prose (2) Books (1)
About me Friends (16)

29 february 2024

poetry

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Początek

Za szafą wstaje ciemny świt,
kurz oblepia ciało
coraz grubszą warstwą, nie uciekam
chociaż drzwi otwarte
na wszystkie strony.

Tonę w snach o świetle
i skrzydłach schowanych w kieszeni
płaszcza. Pomiędzy kartami
najczystszego papieru.

Można by z niego skleić
koszulę, prawie tołtojowską
i pójść w niej nad rzekę
bezlitośnie rwącą brzegi.

Jednak droga zatarta
nieznaną ręką, a szum nie dociera
przez liczne warstwy
matowego szkła.

Za szafą ruch,
nie ryzykuję spojrzenia,
zresztą powieki jeszcze wczoraj
przybiłem cierniami.

Zerwanymi z uschłej róży,
która zakwitła
obwieszczając koniec przedwczesnej
wiosny. Oraz początek późnej zimy.

Weronika
29 february 2024 at 15:02

Początkiem późnej zimy mści się grzebanie brudnym łapskiem w Absolucie.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register