4 december 2023

poetry

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Fazowanie

Nocami obcinam fragmenty nieznanego
wszechświata.
Prawowierni krzyczą: grzech,
mimo że to tylko zabawa
w podchody.

Rano, ze spokojem godnym lepszej sprawy,
zjadam śniadanie. Chleb przekładany
chlebem powszednim.
Obrazoburczo zapijając kawą, w filiżance
podobno pamiętającej lepsze.

Pomiędzy ustami a brzegiem,
dziś wyszczerbionym jak czas leniwie
spędzany na nieprzechodzeniu na stronę,
w domniemaniu drugą.

Zresztą słońce zawsze oślepia,
szczególnie przy pełnym zachmurzeniu.
Ciemne okulary nieprzyzwojcie pojaśniały
podczas zaćmienia księżyca.

To i tylko to jest oburzające, reszta
nawet nie milczeniem.
Chociaż te nocne fragmenty
więzną w przełyku. Jednak grzesznie
nieprzygotowanym na konsekwencje.

kb
4 december 2023 at 14:56

fakt faktem, że to co niemożliwe staje się możliwe i to nie na skutek działania sił nadprzyrodzonych

report

Weronika
4 december 2023 at 16:23

Tylko to jest oburzające, więc łowcy burz mają okrojone objawienia.

report

sam53
4 december 2023 at 17:24

Pozwolę sobie złożyć życzenia urodzinowe Drogi Jubilacie!, a wiersz podoba się :))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register