Pory karmień

W godzinie gdy jeszcze nie działa
siła ciążenia łykam pierwszą
porcję powietrza.
 
Przesyconego bredniami sublokatorów
najciemniejszego świata.
Przynajmniej z tych w zasięgu
rozczapierzonych palców.
 
Na nic kciuk przeciwstawny wciśnięty
pomiędzy drzwi, tym bardziej przymrużone
oko judasza.
 
Zresztą zasznurowane usta gościa
po drugiej stronie nie zwiastują
dobrej nowiny. Ani wiadomości.
 
Łyk drugi – wypełnienie, pora na ciąg
dalszy zabawy w kółko i romby.
Dopóki zegar nie wybije
okna aby uwolnić. Powietrze.

alt art
3 july 2018 at 10:43

podciągnąć pory i hajda, kęsim kęsim, jak krzyknął kałga sułtan krym-gireja rozpoczynając atak w czasie bitwy pod podhajcami na świętego brunona w październiku 1667..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register