11 november 2023

poetry

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Sklep z pustymi butelkami

Smutne życie smutnego człowieczka,
szczególnie gdy w sklepie próżnia
i temperatura za mocno zbliżona
do absolutnego zera.

Akurat, nie wiedzieć czemu, jest niedziela,
rozbiera go na części pierwsze,
więc w płynnych ramach reedukacji
bierze kąpiel w rosole.
Z kostki.

Lub kości,
co nie ma znaczenia, w obliczu
nieubłaganych przykurczów mięśni.
Albo wszechświata,
ściśle zresztą ograniczonego do paru
kroków pomiędzy łóżkiem a drzwiami
sklepu.

Na nic kieszenie pełne po brzegi
kapsli i wydruków fiskalnych.
Pora snu nadejdzie, a butelki
nie wystarczą ani na requiem,
ani, szczególnie, na dni następne.

Weronika
11 november 2023 at 10:29

Dobrze, że pora snu nadchodzi, bo to pozwoli nam pozostać przy pierwszym zdaniu.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register