Sztelak Marcin
ALL WORKS Poetry (1447) Prose (2) Books (1)
About me Friends (16)

19 february 2024

poetry

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Rozmowy sepulkarne

Słońce świeci
jakoś niemrawo, zupełnie
od niechcenia.

Asymetryczne zdania padają
na podatny grunt,
mieszczący się w garści
wraz z głuchym dudnieniem
wiadomych wiek.

Ostatnie parzenie herbaty
nie przebiega zgodnie z tradycją,
czajniczek wciąż parzy palce,
chociaż woda zimna
od rdzy.

Ta pokrywa już wszystko,
łącznie z majaczącymi w oddali łanami
spalonych drzew.
Mimo wszytko szumiących,
szyderczo.

Słońce świeci
jakoś intensywnie, zupełnie
od niechcenia.

Weronika
19 february 2024 at 12:46

Po tylu miliardach lat, kto by tam liczył jeszcze na Słońce.

report

sam53
19 february 2024 at 23:28

14. i 17. wers... źle mi się czyta

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register