14 may 2017
Milczenia
Sól rozsypana, lustra rozbite,
szklany pył na języku smakuje
niedokończeniem.
Pora uciekać, jednak w korytarzu ciemno,
światełka nie widać, więc nadal snuję
zdania.
A tu syreny drwią, ewakuacja rozpoczęta,
a ja wciąż rozpisuję miłości
na elementy pierwotne.
Wykreślając imiona, szczególnie
zapomniane. Rozkruszam zwiędłe kwiaty
czekając rozgrzeszenia.
Mea culpa i popiół na głowę,
ale nie ma komu wyszeptać
słowa,
nawet jeśliby miało być ostatnie,
lecz jest tylko cisza przerywana zgłoskami.
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
wiesiek
23 march 2026
wiesiek
23 march 2026
Jaga
22 march 2026
wiesiek
19 march 2026
wiesiek