6 may 2015
Dom Emerytowanego Poety
Uwiędłe strofy zarastają kurzem,
cienie snują się bezgłośnie,
a podłoga skrzypi – przejęta przenośnią.
Donośny śpiew baranków bożych
idących na rzeź. Z nieodzowną pokorą,
bo bunt rodzi piekło, potępienie
pełną Gębą.
Nieme metafory do kromki czerstwego
dnia, rytm śniadania, obiadu, kolacji.
Oraz motto w toalecie:
królestwo za skrawek testamentu.
To i wszystkie pozostałe puenty,
zgromadzone za oknem.
8 february 2026
wiesiek
7 february 2026
wiesiek
6 february 2026
Jaga
6 february 2026
wiesiek
5 february 2026
wiesiek
3 february 2026
wiesiek
30 january 2026
Jaga
23 january 2026
Jaga
20 january 2026
Jaga
19 january 2026
Jaga