24 października 2017

poezja

Ananke
Ananke

Osaczona

Jak zwierzę na uwięzi,
osaczona zewsząd własną niemocą,
im mocniej się szarpała,
tym silniej zaciskał się sznur,
upleciony z pozorów i złudzeń.
 
Jak zwierzę na uwięzi,
cały świat to długość powroza
i horyzont tak dobrze znany,
że nawet gdy zaciskasz powieki
nie potrafisz go przekroczyć.
 
Jak zwierzę na uwięzi,
trwoniła czas na dreptaniu w miejscu
i wylewaniu łez, które ocierał tylko wiatr.


p.s.
przepraszam, że na smutno, to wynik słuchania dziś muzyki Dead can dance :)

Atanazy Pernat
24 października 2017 o 08:54

od kiedy to przepraszamy za smutek?:)

zgłoś

Ananke
24 października 2017 o 11:09

A tak profilaktycznie ;-)

zgłoś

Wieśniak M
24 października 2017 o 09:30

sznury łańcuchy i liny mamy w spadku ...od pępowiny;)

zgłoś

Ananke
24 października 2017 o 11:15

Czyli całe życie po sznurku ;-)

zgłoś

Hania
24 października 2017 o 09:57

czasem musimy na smutno

zgłoś

Ananke
24 października 2017 o 11:16

Mnie najłatwiej pisze się na smutno Haniu :-)

zgłoś

jeśli tylko
24 października 2017 o 12:46

nastrój jak jedwab..

zgłoś

Ananke
24 października 2017 o 14:44

Jak jedwab?

zgłoś

jeśli tylko
24 października 2017 o 15:15

otula i spływa..

zgłoś

Ananke
24 października 2017 o 15:17

O masz :-) sądziłam, że to smutny w odbiorze wiersz

zgłoś

jeśli tylko
24 października 2017 o 15:42

no przecie smutny jedwab ;) znaczy nastrój..

zgłoś

Ananke
24 października 2017 o 17:29

smutny jedwab :D ok, dopisuję do listy skojarzeń z jedwabiem

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
24 października 2017 o 17:24

sznur czasem bywa niebezpieczny :( nareszcie wróciłaś do pisania, a że smutne - jesienna chandra ogarnia wielu z nas, ale przecież przybędzie kiedyś wiosna :) pozdrawiam Autorkę!

zgłoś

Ananke
24 października 2017 o 17:28

to wina muzyki. Wszystkie teksty jakie napisałam, powstały przy słuchaniu muzyki, jest ona dla mnie totalnie inspirująca. Daleko mi do chandry :) Nie wiem czy to powrót do pisania czy wypadek przy pracy :) Serdecznie pozdrawiam.

zgłoś

Melancthe
25 października 2017 o 09:40

nie przepraszaj, smutek jest piekny

zgłoś

alt art
25 października 2017 o 09:43

autoportret czy makijaż..

zgłoś

Ananke
26 października 2017 o 12:07

Pewnie, że może być piękny ale wówczas kiedy stanowi przyprawę, a nie główne danie

zgłoś

Drwal
30 października 2017 o 21:27

a no, smutno i z rezygnacją na którą nie wypisują recept nawet "znachory". Skutecznie i umiejętnie sepią namalowana bezradność nieuchronnego przeznaczenia . PS . Literówka, uciekło "z" po "upleciony ....."

zgłoś

Ananke
30 października 2017 o 21:39

dziękuję :)

zgłoś

LadyC
30 października 2017 o 23:53

mimo wszystko lubię Dead Can Dance ...

zgłoś

Ananke
31 października 2017 o 21:42

ja też i to bardzo, zresztą smutna muzyka wcale nie musi smutno nastrajać

zgłoś

przemubik
31 października 2017 o 17:28

też lubię Dead can dance a zwłaszcza Lisa Gerrard :)

zgłoś

Ananke
31 października 2017 o 21:42

:)

zgłoś

Ustinja21
31 października 2017 o 21:11

Smutno, być może, ale za to jak pięknie :)

zgłoś

Ananke
31 października 2017 o 21:43

bardzo dziękuję

zgłoś

smokjerzy
1 listopada 2017 o 15:40

No to teraz ja się trochę przyczepię :) Zacznę od pozytywów. Druga strofa podoba mi się - ograniczenie widzenia świata do długości powroza, z którego nie potrafi uwolnić nawet, wydawałoby się, nieograniczona wyobraźnia jasno i w sposób niebanalny określa psychologiczne "usytuowanie" PL -a. Pierwszej bym się nie czepiał, bo jest jakby logicznym wstępem do drugiej, ale jakoś nie mogę przejść do porządku nad "sznurem uplecionym z pozorów i złudzeń". Dla mnie - zbyt pretensjonalnie. Teraz końcówka, moim zdaniem, najgorsza i psująca solidną całość. To "wylewanie łez, które ocierał tylko wiatr" niczego nie zamyka, nic nie wnosi - jakby zabrakło Ci pomysłu na kropkę. No i samo sformułowanie - "łzy, które ociera tylko wiatr" - rodem z pamiętnika nieszczęśliwie zakochanej licealistki. Ale oczywiście - kciuk w górę! Choćby za muzykę, którą usłyszałem. Pozdrawiam :))

zgłoś

Ananke
1 listopada 2017 o 16:29

hahaha warto Cię pozaczepiać chociażby dla tak wyczerpującego komentarza mojej pisaniny :) Z poczuciem pretensjonalności nie będę dyskutować, bo to bardzo indywidualna, niemierzalna sprawa. Przyjmuję do wiadomości. Nie twierdzę, że jestem zadowolona z końcówki wiersza, ujęłam jak ujęłam, być może mnie kiedyś olśni i nazwę te emocje inaczej. Ale z tą licealistką to przesadziłeś :) w każdym wieku ma się prawo pewnej świeżości, naiwności uczuć i wylewania łez :)

zgłoś

smokjerzy
2 listopada 2017 o 08:48

Moje uwagi, słuszne lub nie, zawsze odnoszę do wiersza, jego formy, treści - nigdy Osoby Autora. Pisząc w komentarzu o " sformułowaniu rodem z...", przedstawiłem swoje skojarzenie, które dotyczy wyłącznie kilku słów wiersza. Jeśli zostałem źle zrozumiany - przepraszam.

zgłoś

Ananke
2 listopada 2017 o 15:10

Ależ SmokuJerzy - wiem, że odnosiłeś się do wiersza nie do mnie, mój komentarz też odnosił się do wiersza i Twoich uwag :) Absolutnie niczego nie mam Ci za złe, zapraszam częściej do krytyki tego co napisałam, dzięki temu się uczę, trudno mieć dystans do własnych "dzieci" :) i widzieć wszystkie niedociągnięcia i błędy.

zgłoś

olga
19 stycznia 2018 o 19:39

COS W SOBIE MA

zgłoś

Ananke
19 stycznia 2018 o 20:22

dziękuję

zgłoś

eryk izakowski
15 maja 2018 o 09:59

Za co przepraszasz...przecież muzyka to abstrakcja...no...wróć do ....

zgłoś

Ananke
3 czerwca 2018 o 14:15

o tak, muzyka to najbardziej abstrakcyjna ze sztuk

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się