22 lutego 2013
STADO
Choć obdarzony rzekomo wolną wolą,
wybrał powinność daleką swym pragnieniom,
lecz bliską oczekiwaniom samozwańczych sędziów
nieczułych i martwych na nieśmiałe prośby.
Wbrew sobie a ku zadowoleniu tłumu
roszczącego prawa wyznaczania kodeksów,
wskazywania dróg podłóg wyrytego planu,
pośród mlaskania i śliny, żył z cierniem w sercu.
Dzień w dzień zmywał z twarzy natrętne spojrzenia,
skanujące oznak winy i wyłamania
z baraniego szyku żałośnie beczącego,
gdzie wartością stado, a niczym jednostka.
I pędził swój żałosny i marny żywot,
coraz bardziej zgorzkniały, przesiąknięty trwogą,
że zatracił siebie, zaprzedał odrębność
stał się jednym z milionów w morzu miernot.
11 kwietnia 2026
Weronika
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
10 kwietnia 2026
sam53
10 kwietnia 2026
violetta
10 kwietnia 2026
wiesiek
10 kwietnia 2026
Jaga
10 kwietnia 2026
Jaga