2 stycznia 2018

poezja

Ananke
Ananke

Tętno

Podtrzymywał ją przy życiu
na trzech czwartych oddechu
i kropli zbłąkanej życzliwości,
rzuconej w przypływie dobroci.
 
Zdana na odruchowy akt łaski,
jak bezpański pies zagląda w oczy,
próbując dojrzeć w nich choć pół tonu
niegdysiejszej czułości i blasku.
 
A gdy wezbrały brzegi niedosytu
i odchodziła z biletem w ręku,
drogą pisaną palcem na wodzie,
hojnym gestem składał czcze obietnice.
 
Trwali w pakcie pozorów i ułudy,
aż odpadły warstwy rdzy i farby
obnażając groteskową prawdę,
że była tylko wyrzutem sumienia.


 
 

alt art
2 stycznia 2018 o 15:40

jak wszystkie ucieczki, zostajemy echem..

zgłoś

Ananke
2 stycznia 2018 o 16:44

witam filozofie :)

zgłoś

Belamonte/Senograsta
2 stycznia 2018 o 15:40

Ładny ten świeży wypiek (-:

zgłoś

Ananke
2 stycznia 2018 o 16:44

:)

zgłoś

jeśli tylko
2 stycznia 2018 o 15:57

teatr cieni(cienia)

zgłoś

Ananke
2 stycznia 2018 o 16:45

dobrze, że nie ciecia ;p

zgłoś

lilidae
2 stycznia 2018 o 16:32

Zgrabnie wypieczony i mile łechce moje kubki smakowe...:) Pozdrawiam noworocznie :)

zgłoś

Ananke
2 stycznia 2018 o 16:46

:) dziękuję tym bardziej, że nie do końca jestem zadowolona z tego co wypiekłam (rymowanie sprawia mi trudność, bo skupia się na tym moja uwaga kosztem treści).

zgłoś

lilidae
2 stycznia 2018 o 16:52

Rozumiem, bo "mam" podobnie :) A tutaj treść szczególnie do mnie przemawia.

zgłoś

Ananke
2 stycznia 2018 o 16:54

:*

zgłoś

lilidae
2 stycznia 2018 o 16:55

:)*

zgłoś

Ania Ostrowska
2 stycznia 2018 o 18:10

skoro jeszcze ciepły, to czuję się bardziej upoważniona do dwóch obserwacji :) pierwsza to dopełniaczówka "brzegi niedosytu", szczerze mówiąc, aż zęby bolą jak to brzmi :) druga, to moim zdaniem, niepotrzebne "jej" w przedostatnim wersie, skoro w ostatnim jest "była". Pozdrawiam jeszcze Noworocznie :)

zgłoś

Ananke
2 stycznia 2018 o 18:15

masz rację, nie dostrzegłam tej dopełniaczówki, co prawda zęby mnie nie bolą a raczej uszy :) dzięki i również pozdrawiam

zgłoś

Ananke
2 stycznia 2018 o 18:25

a poza tym to nie mam na ten moment pomysłu jak się jej pozbyć, gdyż usunę rym.

zgłoś

Ania Ostrowska
2 stycznia 2018 o 18:33

to prawda, łatwo nie jest, może mi coś przyjdzie do głowy, to wrócę i powiem

zgłoś

Ananke
2 stycznia 2018 o 18:36

:) a zapraszam, chętnie skorzystam z podpowiedzi :)

zgłoś

byłem...
2 stycznia 2018 o 21:08

...jak wszyscy...

zgłoś

Ananke
2 stycznia 2018 o 21:12

cokolwiek to oznacza, to cieszy mnie Twoja obecność :)

zgłoś

ApisTaur
2 stycznia 2018 o 21:11

koegzystencja / symbioza zmysłów / uzależnienie bez wzajemności / co się zdawało jak bańka prysło / pośmiertnie istnieć też nie jest prościej //

zgłoś

Ananke
2 stycznia 2018 o 21:16

mistrz rymowania :)

zgłoś

ApisTaur
2 stycznia 2018 o 21:59

prowokatorka//:)

zgłoś

Ananke
2 stycznia 2018 o 22:17

nie tym razem ;)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
3 stycznia 2018 o 09:56

Czytelne i odczuwalne wierszydło :) Masz bardzo rozpoznawalny styl (to nie zarzut). Pozdrowienia noworoczne!

zgłoś

Ananke
3 stycznia 2018 o 17:52

nic milszego nie słyszałam od dawna, dziękuję :*

zgłoś

Drwal
14 stycznia 2018 o 15:58

Dla obu biegunów pary ten sam wyrzut. Rzec by można. Chociaż obyczajowość niestety nie symetryczna. Stąd pojęcie "wilczego biletu" Nad zapisem ( bo dobry i warto ) jeszcze odrobinę popracuj :) bo przez oczywistości mniej parzy,

zgłoś

Ananke
14 stycznia 2018 o 16:17

dziękuję za wizytę :). Czasem nie ma już nad czym pracować, to oszukiwanie przede wszystkim siebie i reszty świata.

zgłoś

Drwal
14 stycznia 2018 o 22:00

bez chęci nic nie kręci :)

zgłoś

Ananke
14 stycznia 2018 o 22:08

święta prawda ;)

zgłoś

zuzanna809
29 stycznia 2018 o 21:27

... hmm..historia niepewnej miłości... widziałabym ten tekst bez powielań po "i".:) Pozdrawiam.:)))

zgłoś

Ananke
29 stycznia 2018 o 21:36

chyba nie zrozumiałam tej części zdania co miałaś na myśli: "bez powielań po "i" " ?

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się