mówią, że to choroba dziedziczna,
więc pochodzę od ciebie.
wzrusza mnie każde z twoich kwiatów -
mleczne dziecko, powój, brzemienna
makówka. a ty, odwracasz się do innych
trawą. widzę tylko jak głęboko
jest w tobie ciemno. jak nie można
odksztusić kamieni, które warzą grób.
i jakby stało się już wszystko, wszędzie
gdzie być mogłam nie opuszczając ciebie.
nie, ptakiem być nie mogłam. chociaż
uwiłam gniazdo, pętlę w ramionach.
teraz mnie zatrzymują. już nie mogę
zostać.
wzrusza literówka a potem będzie doskonały
report
dziękuję
report
trafił do wyobraźni. pozdrawiam, Marzenko :)
report
dziękuję boseńka
report
wzrusza mnie Twoje pisanie, Marzenko
report
Twoja obecność jest wszystkim czego mogę dla niego chcieć. dziękuję Gabrysiu
report
Zamyślasz... tak naprawdę, czy można zostać gdziekolwiek??
report
agnieszko, tyle Cię widzę pod moimi tekstami. jestem wdzięczna, wzruszona i w ogóle, dziękuję...
report
ja wracam i nadal taki nieustosunkowany, żemi żen(i)ada heheh
report
ech mua mua, a ja na to jak na lato. pa :)
report