1 september 2020

poetry

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Opowieść bez kota w pomieszczeniu

Kolorowe obrazki płoną w kryształowej
popielnicy, trzeszczą niczym gałęzie
albo gnaty obgryzione do czysta.

Popiół użyźnia podłogę i głowy pokutników
przechodzących w korowodzie przez pokój.
W zimną stronę okna, wtopieni w szkło
nie pozwalają dojrzeć perspektywy.

Chociaż szeptunki obrócone do ściany
blednącymi głosami wciąż od nowa
opowiadają, że tam tylko szarość,
poprzetykana punktami światła.

Bajędy kiedy zmrok zapada
w wiatrem rozbebeszoną pościel.
A na suficie dobranocne ślady łap
przedwczorajszego kota.

Wymyślonego w stanie umysłu
mocno odbiegającym od normy.

Weronika
1 september 2020 at 20:31

Normy nie są obowiązkowe.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register