Owadzi śpiew

 
Upał rozbiera
gęste powietrze miasta
na składowe.
 
Jałowy oddech domów
wypełnia płuca
zapowiedzią piekła.
 
Którego przecież nie ma,
jak twierdzą roztańczone
muchy.
 
Tylko ten asfalt przyklejony do stóp
i ciche szepty klatek,
beznadziejnie upojonych nocą.
Trwającą w pełni dnia.
 
A owady wznoszą od niechcenia
pieśni. Na pożegnanie,
na zatracenie. Chapeau bas.

alt art
9 june 2018 at 11:55

o krok od głuchoty przewodzeniowej na skutek utraty funkcji przez proteiny rybosomalne..

report

jeśli tylko
9 june 2018 at 13:00

popowodziowej..

report

alt art
9 june 2018 at 13:29

chiba w nobla z medycyny mierzysz..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register