Sztelak Marcin
ALL WORKS Poetry (1447) Prose (2) Books (1)
About me Friends (16)

Owadzi śpiew

 
Upał rozbiera
gęste powietrze miasta
na składowe.
 
Jałowy oddech domów
wypełnia płuca
zapowiedzią piekła.
 
Którego przecież nie ma,
jak twierdzą roztańczone
muchy.
 
Tylko ten asfalt przyklejony do stóp
i ciche szepty klatek,
beznadziejnie upojonych nocą.
Trwającą w pełni dnia.
 
A owady wznoszą od niechcenia
pieśni. Na pożegnanie,
na zatracenie. Chapeau bas.

alt art
9 june 2018 at 11:55

o krok od głuchoty przewodzeniowej na skutek utraty funkcji przez proteiny rybosomalne..

report

jeśli tylko
9 june 2018 at 13:00

popowodziowej..

report

alt art
9 june 2018 at 13:29

chiba w nobla z medycyny mierzysz..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register