28 january 2023

poetry

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Błahy temat

Dawno nie widziane w tych stronach
mamuty wznoszą tumany kurzu
pędząc na oślep w kierunku śniegu.

Upał żłobi głębokie bruzdy
w znoszonych koszulkach. Szklanki
także się pocą,
szczególnie te pokryte grubą warstwą
sadzy w do fundamentów wypalonej knajpie.

Kapela wciąż gra, chociaż dość cicho.
Nie tańczymy z braku butów,
żal, nawet jeśli nawet dziurawych, skarpet.

Tymczasem mamuty odeszły,
nie zostawiając śladów. Kurz opadł, deszcz
wymieszany z sadzą uczernił,
tylko nieco zdziwione, twarze.

Wciąż siedzimy w zgliszczach,
nadal poruszając wyłącznie błahe tematy.

Weronika
28 january 2023 at 21:10

Po mamutach jednak ślad węglowy.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register