3 december 2022

poetry

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Sprośności

Stylowe dowcipy, jedynie szeptem
w najgłębszym mroku.
Nieprzeniknionym dla łakomych oczu.

Zgrabny początek, ale bez dalszego ciągu
– niespełnienia wypełzają z kątów,
więc pozostają tylko skoki w bok.

Zakończone zwyczajowym upadkiem
tuż pod koślawą linie horyzontu,
ewentualnie w niedopraną pościel.

I wraz z nocą coraz większe
rosną szepty, niestety
z każdym upływem mniej śmieszne.

Weronika
3 december 2022 at 22:02

I tu się mylisz. Pościel doprana jak w genewskim Hôtel Présiden Wilson.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register