Sztelak Marcin
ALL WORKS Poetry (1447) Prose (2) Books (1)
About me Friends (16)

(Para)filia

 
Poproszę bez metafor ani podskórnych
epitetów. Żadnych uniesień
i zwiędłych kwiatów.
 
Prosto z mostu, tylko cicho,
bo pod nim tradycyjne trolle
pieką indyka. W ramach
dziękczynienia.
 
Tylko żurawina wymarzła
podczas zlodowaceń. Pogłowie
ekshibicjonistów także spadło,
prochowce wyszły z mody.
 
Chociaż najbardziej szkoda kapeluszy,
czarnoskrzydłych. Z woalką osłaniającą
kark przed ciosem.
 
A inkwizytorzy wciąż maszerują,
równym krokiem, będą wybierać
gorące kartofle z kociołka.
Ostatniej czarownicy.
 
Na koniec epitafium:
strzeż się idów marcowych,
bo nadejdą, Brutusie.

alt art
15 june 2018 at 16:18

może i parafilia ale niespecyficzna..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register