Zmiana sposobu prezentacji

30 września 2026

proza

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Poezja i tajemnice 3

3. Pod(O)ddanie się

Żeby świadomość nie była katuszą musi być zmysłowe aktywne uczestnictwo z otoczeniem, a ja nie musi czuć się autonomiczne, bezgraniczne, powinno czuć, że trzeba się poddać, że jest stwarzane.
Tak, że przedmioty myślą we mnie może nie siebie ale myślą mnie, dusze te jaszczurki wpełzają w mrok i z niego wypełzają - zaświaty pozbycia się ja i powrotu do przyrody, stania się przyrodą - kiedyś linie zaprzyjaźnią się. Wyobraźnia służy temu, tej międzygatunkowej przyjaźni - respektowi, przewidywaniu - ocieranie się o brzegi matki, w jej wnętrzu i po jej powierzchni, wyczuwanie obecności - zmysły to świadomość - świadomość otwiera na świat, uwalnia, świadomość zdolna do oddania się, relacji, świadomość wiatru, starego płotu, gąszczu za oknem, ambientów - ale jesteśmy oczywiście sobą i nasze gatunki i przyzwyczajenia obowiązują, akceptujmy je, ale spoglądajmy na przyjaciół, którzy uczą nas jak kochać siebie samych, nasze grono. Zamknięcie się w cierpieniach ja jest błędem, zbytnie do ja przywiązanie, taka świadomość jest cierpieniem, ale to świadomość ja zamkniętego, a nie otwartego na świat.
Świat to Bogowie w Bogu, to obietnice powrotu, tajemnice śmierci i zmartwychwstania i przenikania się, utraty życia i powrotu do życia, bycia myślącym i bycia myślą czyjąś. Za swego życia, po, w sobie samym - właściwie czymże można być, kamieniem, ja, (...)

--- cały tekst ---

29 września 2026

proza

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Poezja i tajemnice 2

2. Przedmioty i kontakt

Jasne, że pod wodą są niebezpieczne korzenie, że trzeba sprawdzać.
To też wyraz świadomości. Są więc przedmioty leczące, chroniące, pielęgnujące, broniące, trzeba ich używać (obustronnie),
żeśmy je stworzyli, odkryli pewną właściwość, opanowali, podkreślili, wydoskonalili.
To samo robimy z krajobrazami, Ziemi twarzami.
Bo dbamy o siebie. Dbają też inni (o siebie i o nas). Chronią, a jeśli atak to tylko w obronie lub dla pożywienia.
Stwarzam swoją świadomość aktywnością.
Bardzo różne podejścia do wody, zimna, piasku, grzybów. Wybory istot, preferencje ustaliły się przed świadomością ja, więc na początku były myśli niczyje i uczucia każdego, ale z czasem powstały świadomości ja - ja za bardzo skupia się na swoim przetrwaniu, przez co odcina się od umysłu rzeczy, od ich podskórnych powinowactw, sensów, uroków mniej oczywistych. Jeśli się otworzę będę dawał życie przedmiotom, a one mnie.
Nie wiem, co one pamiętają, czy noszą ślady, czy mają jakąś świadomość, muszą być trochę sprzyjające świadomości (zmysłowości) skoro ich obrazy, materia, dźwięki - budują świadomość.
Przebudzenia ich, nie tylko mnie, przebudzenia gór, wodospadów.
Medium się jest, wywołuje duchy, poznaje inne żywe organizmy, całości.

28 września 2026

proza

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Poezja i tajemnice 1

Rozmyślania kompulsywnego neurotyka na granicy rozpaczy

1. Świadomości świadomości

Nie ma czystej świadomości. Zawsze to jest myśl o czymś, o kimś, Fryźka ostatnich dniach, o zaniedbaniu, o przesadnych szkodliwych zabiegach, o wampirach, o starości, że się zbliża, że trzeba trochę sobie podarować życia jak gekonkowi, że trzeba być łagodną duszą jaszczurki w zgięciu szyi dziecięcej.
Że właściwie mury, krzesła są moimi czuciomyślowrażeniami, które gdy chcę mogę pogłębić, obejrzeć, wniknąć, zreperować, pozaglądać, gdzie się nie zaglądało, do starych szaf, do majtek pięknych dziwek, jak kiedyś, więc chmury też zapraszają do poznania, deski SUP; wspomnień jest wiele, oskarżeń i dobrych czynów, nie ma czystej świadomości.
Ludzie są moją świadomością, on milcząca dusza, zmyślenie, grób matki i ojca, krzesło, nici (pajączków?), szyny - czym jest myśl o wodzie? - wodą chyba nie, wspomnieniem kontaktu z nią, tym co ona robi z ludźmi, czyści ciała i powietrze z rana nasyca błogością. Samotne drzewo, o którym wiem - dotknąłem, i jego okolica mroczna - to też jakieś uczucia, coś wyobrażonego - zejście do Hadesu, do domeny duchów w głowie, duchów w tatarakach, w trawie - Bogusław Trentowski, jaźniowość świata - to jest życie Walta Whitmana „nie na pokaz“ , ale druhowie, kochankowie; są i ludzie źli ale zapominam ich smrodu, ich zapach jest mi (...)

--- cały tekst ---

28 września 2026

poezja

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Rośnięcie życia

Roboty może kiedyś zaczną coś robić same z siebie jak
drzewa co rosną, pająki polujące pajęczynami
rozmnażające się paprocie czy lisy zapatrzone w kury
kury w ziarna
ziarna wypuszczające macki w glebę
ośmiornice przeciskające się przez szczeliny do wolności
i chowające się w norkach jaszczurki
to całe poruszanie się wolne bezwolne stworzeń
same z siebie i znieruchomienia
pory snu
a w snach przygoda, taniec form, przezroczystość
hybrydowość, planowanie
a gdzie do tego maszynom, cóż same z siebie robią
albo pod wpływem matki
gdzie historia ewolucji, podmianki, wymiany,
przepływy energii, instynkty, siły,
trzymanie się wiązań i ich puszczanie
trzymanie się wrażeń i ich puszczanie
zwykłe żywe trupy nic nie robiące same z siebie

27 września 2026

poezja

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Skądinąd

Nie odchodzimy w pustkę
Odchodzimy w Matkę Noc -
w Wielką Nadzieję Zmartwychwstania
W Krainę Śladów i ech i odbić
Radosne odpoczywanie racz im dać Panie
Podpełzają mrówki, dziewice z dzbanami
wylewają wodę, a dzbany tłuczą,
a potem rzucają się w przepaść
Woda wsiąka w Ogień
gnijące żyjące pustynie kwitną
Budulec z gwiazd, budulec z trupów
i wielkie struktury pamięci materii
i ziarna i czarne skrzynki i koła ratunkowe
Skądinąd - czyli z gąszczu, czyli z krainy
jaszczurek - rodzi się nowe
Powraca z czystą pamięcią, po nocy,
po zgonie
To co jest być nie przestaje
Wiatr Sen
Nowy Człowiek się urodził
gatunek jakiś odszedł na zawsze
Ręka Człowieka Roboty wytwarza
Ręka Natury Żywych
(...)

--- cały tekst ---

27 września 2026

poezja

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Rodacy

„ Zamek upada, powtarzam panu; trzeba go ratować
wszelkiemi siłami, jak najprędzej. „
Seweryn Goszczyński „Król zamczyska“

„Polskość to nienormalność.“ Donald Tusk

Rodacy to ci, którzy mówią moim językiem.
Bóg, ptaki, robaki, ludzie, drzewa.
Językiem szeleszczącym jeszcze
naszej wspólnej duszy poetów,
ludzi o karnacji jeszcze nie za ciemnej,
nie za jasnej,
takiej polskiej, środkowoeuropejskiej,
takich długo bez państwa, a teraz
z państwem na papierze.

Ale przypuszczam, że i na Marsie i
w Honolulu można ich spotkać,
no i w Koziej Wólce.
Piękne i szlachetne kobiety
i mężczyzn, starających się im dorównać
w złym i dobrym,
no i cudowne dzieci.
(...)

--- cały tekst ---

27 września 2026

poezja

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

druhowie, droga, zgoda - imię (wchłonięcie czy stopienie)

każdy z nas ma, a przynajmniej
mógłby mieć, dobrego lub złego
druha-ducha
zarażającego rozbudzającego
podniecającego
dodatkowe ręce
swoje albo czyjeś albo nasze
idealne stopienie rzadko się zdarza
ze społeczeństwem, mistrzem, wodzem, mężem, żoną
społem mamy więcej zdolności i możliwości
albo mniej albo żadnej

Naszymi namiętnościami jesteśmy
Jeśli coś czynimy to przez emocje

z walki elementów jest moc zgody
oby się dało osiagnąć ją jak Anakreont
bez krwawej struny
bój się człowieku spełnienia marzeń
nasz ideał w rzeczywistości może być potworem
ludzie zawsze będą potrzebować bogów-druhów
i zawsze będą aniołami lub diabłami
przez nich się stawać
(...)

--- cały tekst ---

27 września 2026

poezja

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Jestem

Apollem w służbie u Admetosa czy Admetosem
na pośmiewisku boga
Odyseuszem przedłużającym rozkosze włóczęgi
czy śpieszącym do swej własności
a może do miłości prawdziwej
Karolem Grandet kochanym przez Eugenię
czy kochającym Pieniądz
idącym drogą kariery Tantalem...

chęcią zemsty, lękiem przed poniżeniem,
wyrzutami fałszywego sumienia
i szczerą chęcią perwersyjnego krzywdzenia
i szczerą chęcią zaprzyjaźnienia się ze światem
i ciągłym wyczekiwaniem klęski..

znakomitym flisakiem pontonowym
listonoszem
błaznem, erotomanem
prawie ojcem rodziny
jaszczurką
wodą
tchórzem
tchórzostwo zawsze jest podłością
(...)

--- cały tekst ---

27 września 2026

poezja

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Droga

subtelne przekładanie się wnętrza na zewnętrzność,
reakcja świata na nas, naszej natury na świat, osiągnięcie
najlepszego spełnienia siebie

stoisz na starcie i czekasz, aż porwie cię twój los, twoja droga
Wybór - loteria boża Czasem czujesz się jak zmokła kura, ale wiesz,
że jesteś na swoim miejscu, szczęśliwy, zajęty, spokojny,
a czasem twa zwierzęca dusza nie znajduje sensu, pokarmu,
środowiska, ogrodów ze snu

ahoj marynarzu kreciku lotniku Subtelni nauczyciele, weterani
mórz przestworzy i podziemi czekają na twą odpowiedź
starożytni bohaterowie i zwierzęta

25 września 2026

poezja

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Poszukiwany, poszukiwana, poszukiwane 4 - Laboratorium

droga biegnie, przy niej żyję, stoję
kota tam zabił samochód, mijała mnie zaraza na rowerze
chmury na chwilę się zatrzymały, by za sekundę
urzeczywistnić komuś i wolność i radość przez łzy
a w laboratorium wyizolować możesz wirusy, stany ducha,
określić przeznaczenie, obecność aniołów i bogów
Zresztą może prowadzą je anioły - określić życia żyć poziom
w twoim życiu - co określa siłę ognia twojej świecy
albo kim naprawdę jesteś

bohaterem czy istotą bez imienia,
bez dróg i pieśni

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się