21 may 2018
Monodramy
I.
Rozbierasz się ze znaczeń
wygładzając słowa.
A po mojej stronie coraz ciemniejsze
okna. Po omacku odnajduję
wczorajsze zachłyśnięcia.
Smakują inaczej.
II.
Najprostsze wiersze zalegają
na ulicach.
Można z nich upleść wieńce,
byleby nie zapłakać.
Zresztą to tylko wiatr
załzawia oczy.
III.
Pustka w wyziębionym łóżku
nie napawa otuchą. Jednak nadzieja
zasypia ostatnia.
Tuż przed świtem.
IV.
Zapominam
specjalnie dla ciebie udając,
że poznałem wszystkie
puenty.
Przynajmniej po tej stronie drzwi.
Zamkniętych.
Zbyt szczelnie.
22 february 2026
wiesiek
22 february 2026
jeśli tylko
21 february 2026
wiesiek
21 february 2026
wiesiek
20 february 2026
Jaga
19 february 2026
wiesiek
17 february 2026
wiesiek
17 february 2026
jeśli tylko
16 february 2026
wiesiek
16 february 2026
Jaga