wygląda na to, że ludzie znikają. wchodzą w zakręt i nigdy więcej nie pojawiają się na tej samej drodze. próbuję zapamiętać ich twarze, z czasem jednak i one /jak miłość/ zamieniają się w szelest papierków. mam niewiele fotografi, na których jesteśmy. nie lubię. martwych pamiątek, dowodów na zapomnienie. a przecież zmysły wyczuwają na odległość. staram się odszukać w nich żywych drobin. smak na języku, zapach unoszący się w bezwietrznym miejscu. bukiety melancholijnych maków, których nie sposób upiąć.
wrócę do okna. wyglądam jak spikerka zapowiadająca samotność. przypominającą deszcz o poranku, kiedy jeszcze na chwilę pragniesz wtulić się w ramiona kochanka. i nagle, z pierwszym prześwitem dnia pojmujesz, że był tylko cieniem po twojej stronie słońca.
niestety, ludzie mają to do siebie, że znikają. i choćby co nie można ich zatrzymać. czasem nie wolno.
report
czasem.
report
nigdy nie wchodzimy na tą samą drogę //:)
report
oj zdarza się :)
report
:) "w bezpiewtrznym miejscu" i "wrócę do okna. wyglądam jak spikerka zapowiadająca samotność" - są chyba dwojgiem oczu tej historii, która odwraca się na pozór, bo Eurydyka jest tu wobec Orfeusza, który odszedł. "Dwojgiem oczu" w znaczeniu takim, w jakim mówi się o "oku" cyklonu i na jego wzór, o "oku wiersza". I tak, jak mówi się o "jądrze ciemności", myśli o pestkach owoców, i o "mieć na coś lub na czymś oko" itp. itd. Interesująco.
report
P.s. "wygląda na to, że ludzie znikają". Ano. Wygląda. Tyle że chyba raczej jakże mało kto i co jest tylko tym, na co wygląda :) Pozdrawiam.
report
zostawiłam otwartą furtkę, tym "wygląda na to". można by się raz celnie pomylić. dobrego iss :) fajnie że Cię tu mam
report
wiem-czuję:) dobrego i Tobie, i Tobie, Is :)
report
Niech Orfeuszowi Dziennikowi i Tezeusz sprzyja :) http://www.youtube.com/watch?v=VFfupp2-_kc
report
dziękuje on i ona :)
report
yhm. proszę najpiękniej, jak potrafię :)
report
ludzie znikają, bo ulatniają się emocje, to uproszczenie, bo jest jeszcze wiele innych czynników, ale ten jest najważniejszy
report
z mojego punktu widzenia nie tyle się "ulatniają", ile zmieniają w co innego, w inne emocje, lub nieemocje. z możliwościami z pokrewieństwa z prawem zachowania masy, tyle zmodyfikowanym przez otwarcia ;)
report
no dobrze, doprecyzowałaś mnie :) ulatniają jakieś konkretnie i zmieniają w co innego. Przecież nic w przyrodzie nie ginie :))
report
:) aha, aha, i tu się spotykamy: ba, nie tylko nic, a i coś - tak samo jak nic - w przyrodzie nie ginie
report
he he na przyszłość zadbam o aptekarską precyzję w rozmowach z Tobą Isso ;)
report
ajtam, ajtam, damy radę może i z precyzją przeznaczenia ;d ;) http://www.youtube.com/watch?v=AnZETw3dMKw
report