Istar
ALL WORKS Poetry (426) Prose (10) Diary (159) Graphics (3) Postcards (17)
About me Friends (84)

20 september 2012

diary

Istar
Istar

czasami nie wątpię

nie patrz mi na ręce Boże
to przynosi nieszczęście
kiedy kroję chleb
możesz posmarować kromkę
/lubię okruchy po nich/
napełnij mnie
z powrotem przemień w wodę
spójrz Anioły tu są
to nic to nic że usnęły
ja czuwam

ApisTaur
20 september 2012 at 22:56

nawet taki anioł / gdy w sen się zanurza/ ma na posterunku / też swojego stróża//;)

report

deRuda
20 september 2012 at 23:03

jak przeczytałam Twój wiersz w mojej głowie pojawił się inny myślę, że bardzo pasujący do Twojego :) Moim sąsiadem jest anioł/ on strzeże ludzkich snów/ dlatego wraca późno do domu/ Na schodach słyszę dyskretne kroki/ i szelest zwijanych skrzydeł/ On rano staje w moich drzwiach/ otwartych na oścież/ i mówi:/ Twoje okno znowu świeciło długo/ w noc/ Halina Poświatowska świat jest pełen codziennych aniołów :)

report

Istar
21 september 2012 at 07:41

dziękuję :) za przypomnienie :) serdeczności na nowy dzień :*

report

alt art
21 september 2012 at 09:20

jak każdy kowalik, lubię okruchy, ale wydaje mi się, że anioły się popsuły i w oknie kwarcowe oczy świeciły długo w noc..

report

deRuda
21 september 2012 at 16:03

a może my popsuliśmy...

report

Veronica chamaedrys L
21 september 2012 at 21:09

...kiedy posmarowana kromka spada nie tą stroną co zwykle, wtedy myślę życzenie...bo to tak jakby gwiazda spadła w środku nocy...

report

Magdala
22 september 2012 at 19:10

:* :)) lubię tu sobie zaglądać do Ciebie :*

report

Istar
22 september 2012 at 22:37

dziękuję :**

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register