widziałam dziś makowe łąki. mijałam z daleka. nie pozwolono mi wysiąść, łba wychylić.
czasu nie było.
zmęczenie rozwarstwia krajobraz. spod zamkniętych powiek spływa obraz niemożliwy
do przeniesienia w życie. wtulam się w widok. lepią się kolory, różne.
pan całuje panią. coś szepcze, rozumie bo gładzi go po policzku. urywa w pół słowa
i zostawia na ustach taki spokój, aż się niesie do mnie.
nikt nie czeka. a ja tak.
zawsze na coś czekamy. i chyba tak trzeba... ładnie, obrazek jak z filmu niemego :)
report
:)
report
też lubie takie widoki :))
report
najpiękniejsze
report
ja też
report
:)
report
makowe łąki radują oczy, podepnę:)
report
dziękuję Jerzyku, chociaż tam czupryna była gęściejsza :)
report
Plastycznie. I piękny "łeb". Pięknie wpisany. Jedno słowo rozszczepia przestrzenie, zwielokrotnia drogi.
report
zauważalnie, to dobrze, hej iss, dziękuję..
report
hej, Is :)
report
Pieknie. Makowe laki to u mnie rarytas :) Ostatnio znalazlam kilka kwiatkow, 800 km od mojego miejsca zamieszkania :)
report