mówiłeś że wyrosnę na matkę
ubrana w kuchenny fartuch
z lokiem za uchem pewnym krokiem
obejdę wszystko
wciąż kręcą mi się włosy
ale noszę spodnie i nie mam ładnej kuchni
przy małym stole lepię pierogi
nic się nie tłucze
mówiłeś że wyrosnę na matkę
ubrana w kuchenny fartuch
z lokiem za uchem pewnym krokiem
obejdę wszystko
wciąż kręcą mi się włosy
ale noszę spodnie i nie mam ładnej kuchni
przy małym stole lepię pierogi
nic się nie tłucze
ładnie.. :)
report
wspomnienia Moniś, wspomnienia
report
i Ty do mnie Moniś, lubię to! :))*
report
w sumie to ja też :)
report
hej jaka Ty szczęśliwa, zmieniam scenariusz, hej się potluko, a co teraz?;)
report
klaps :)
report
co za nostalgia w tym obrazku
report
Taka pora na wspomnienia. Dobre-go Iskierko:))
report
dobrego Dalko :*
report
nie unikniemy takich wspomnień:)
report
przez ten słoik i inne głupoty dotarłam tu dopiero dzisiaj. piękny wiersz, Marzeno.
report
dziękuję Maguś :*
report
Doskonałe.
report
...jest cisza. A ja jestem na tak. Pozdrawiam.
report
A ja nadal nie mam stołu, często wszystko leci z rąk, czasem się tłucze, pierogi też lepię, ale z mniejszą przyjemnością niż kiedyś. Po przeczytaniu wiersza Iskierko, zobaczyłam nagle siebie sprzed lat... Serdeczności. :)
report
żeby mieć stół trzeba mieć dom :**
report
Ależ mam to swoje M - 3... Ale blat na meblach zamiast stołu, kuchnia maleńka, jak dla krasnoludków... :)
report
:)*
report
nic czy nikt?
report
nic
report
Marzenko to chyba jakieś stowarzyszenie lepiących pierogi. Ja dziś z serem lepię i uśmiecham się do Ci ;))))))))) Uśmiech ogrzanie wspomnień :)))
report
uśmiech przyjmuję, jest na wagę złota :) powodzenia w lepieniu :) pewnie smaczne będą :)
report
Istarka, jeśli uśmiech na wagę złota, to ja Ci wkleję zaraz pierogi na kubki smakowe:)
report
nie mam apetytu, ale próbuj ;)*
report
podane na talerzu :)
report
i zwiążę, a co :)
report
wiąż, bardzo mi miło :)
report
:)
report