Umrę ci kiedyś
oczy mi zamkniesz
i wtedy swoje
smutne, zdziwione
bardzo otworzysz*
kiedy zacisnę pięść - nie silno, zwyczajnie - czuję, że mój świat zawiera się w garści.
i nie wiem jak to się dzieje, że z coraz kruchszej dłoni coraz więcej cienia.
jakbym miała sto lat i wnuk dzwoni nie życząc nic więcej.
a ten mój cały świat mieści się do torebki. i chociaż nie mam ulubionej, niech będzie
wart ostatnich drobnych wymienionych na bilet w twoją stronę.
a jeśli nie wrócę, to albo jestem już za daleko albo w ogóle nie wyszłam,
tylko strach pukać. samotność nie jest zbyt gościnna.
lubi herbatę, ale w pojedynczych kubkach z jednym krzesłem przy stole
i oswojonym smutkiem, żeby nikt nie mówił:
cholera, nawet nie próbowałaś!
*Tuwim
można z jednego kubka..
report
można jeśli się sięga
report
Babciu:)))- Wszystkiego dobrego Marzenko:))))
report
Wieś :**
report
jak zwykle pięknie i wzruszająco u Ciebie! Uczepię się tylko formy "silno" - a nie silnie? Pozdrawiam serdecznie.:)
report
tak mówiła moja babcia, silno zaciskaj, silno..
report
:):)
report
" cholera, nawet nie próbowałaś" - wiesz dzienniku, wlazłeś mi przed oczy i tak się zatrzymałam na tym Twoim ostatnim wersie jak na trampolinie. I tak sobie stoję i dumam. Po chwili dumania nastąpiło wydumanie, że chyba najbardziej w życiu, jeśli już czegoś żałowałam, to żałowałam tych momentów, kiedy nie spróbowałam, czyli nie podjęłam decyzji, albo podjął ja ktoś za mnie. I myślę sobie, że czas najwyższy skoczyć z tej trampoliny.
report
choćby nie wiem jak głęboko było;d
report
Próbowałam :*
report
Bardzo poruszający wiersz.
report
Wersy długie, ale jakże piękne. Opis samotności w drugiej - bardzo :):*
report
warto... :)
report