15 august 2012
12 august 2012, sunday ( ciii )
kiedy to piszę śpi obok
jego dłonie jak mosiężne klamry zapinają się
na moich udach
głowa drzemie w cieple brzucha
staram się rozchylić usta tak by każde słowo
wypowiadać szeptem
i tak otworzy oczy myśląc że to pocałunek
jeszcze chwilę będę cicho
chociaż trudno wtedy mówić o miłości
dotknę dłonią jego zmierzchły policzek
zapuszczę do oczu kroplę świtu
nim skończę będzie szybszy
nic więcej nie powiem
żeby poczuł jak smakuję szczęściem
jest teraz we mnie
4 january 2026
Jaga
4 january 2026
wiesiek
3 january 2026
wiesiek
2 january 2026
wiesiek
1 january 2026
wiesiek
31 december 2025
wiesiek
30 december 2025
Jaga
27 december 2025
marka
27 december 2025
marka
27 december 2025
marka