20 july 2012

diary

Istar
Istar

już wtedy brakowało nam granic

kiedy przeczuwasz że wrócę krzesło wrasta w stół
nie rób miejsca nigdy nie nakryjesz ten raz więcej
widzę jak siłujesz się z łyżką
dźwięk rozbicia kiedy krople dotykają ziemi
kaleczy drzewa ułożone pod nami

ślady zostają na dłużej
 
tylko boję się rzeki którą jesteś
lubię na twoim brzegu wyczekiwać myśli
przyglądać jak porywasz łodzie
i znosisz dalej ode mnie

na środku jest głębiej
gniją wraki a w oku Marii zamieszkują ryby
 
przemakając łatwiej odczujesz chłód 
te stare okiennice mogą przetrzymać burzę
tylko otwieraj je częściej
niech będą szczeliną dla światła którym jesteś
wtedy łatwiej trafić tu nocą

Monika Joanna
20 july 2012 at 10:26

smutnie Marzenko, bardzo smutnie... serdeczności ;*

report

Istar
20 july 2012 at 10:31

hej kochanie, to próba odpisania na wiersz światłoczułej :*

report

Jerzy Woliński
20 july 2012 at 10:41

bardzo ładnie o przemijaniu, koresponduje znakomicie, miłego Istar:)

report

issa
20 july 2012 at 10:51

Heh, Ty wiesz, że mnie najczęściej iskrzą obwody przy Twoich tekstach. Znaczy, w obfitości soków przegrzewa się układ nerwowy, więc najczęściej je czytuję z bezpiecznej odległości. Jednak tutaj daję radę: wydaje się owocnie. I to nie aż tak, że ostatecznie soki wyciśnięte z metafor zalewają mi synapsy w wielozwarciach i rozłączam się z kontaktu. Dla siebie, prywatnie, widzę 1) "nakrywasz do stołu drżącą dłonią wybierasz pestki" - bez "drżącą dłonią" /dławienie aż nadto starcza mi jako sygnał stanu/, czyli "nakrywasz do stołu wybierasz pestki" 2) "krople mają dźwięk rozbicia kiedy dotykają ziemi / kaleczą stare drzewa ułożone pod stopami" tu wg mnie przekombinowane, więc "krople kaleczą stare drzewa ułożone pod stopami", korzyści przewyższają straty z ograniczenia niektórych znaczeń 3) "bezsilnie rozłożysz ręce przemakając" rozłożysz ręce będziesz przemakać - również ze względu na gramatykę. Tak czy inaczej, reszta może ze mną wejść w rezonans bez szwanku; kojarzy mi się trochę z moim ukochanym "Traktatem o łuskaniu fasoli"; takie jego liryczna echatość. Dobrego

report

Istar
20 july 2012 at 11:31

I wiem i nie. Rzadko komentujesz, nie, to nie wyrzut a taka mała dygresja. Dobrze, że nie zapadłam się w jednorakości i jest coś jeszcze poza mętnością metafor, które skutecznie ukrywają emocje. Is, przyglądam się Twoim propozycjom, i powiem szczerze powalczę ze sobą o frazę "dźwięk rozbicia" - ponieważ to na niej zbudowałam część tekstu, pozbyć się jej - to jak odciąć resztę od powietrza. Co do -asz -ysz, przemyślę jak wyjść z szumiącego tłoku. Dobrego i Tobie.

report

issa
20 july 2012 at 11:39

"dźwięk rozbicia kiedy krople dotykają ziemi" yhm, chyba tędy mogłabym przejść. znaczy: to już mnie aż tak nie kusi: "zamknij oczy".

report

issa
20 july 2012 at 11:39

co jest trochę dziwne, bo przecież ubyło - na pozór widać - bardzo niewiele:)

report

Istar
20 july 2012 at 11:40

Powiedziałam? Nie, nie powiedziałam: dziękuję :)

report

issa
20 july 2012 at 11:48

Ija też dziękuję:)

report

Wieśniak M
20 july 2012 at 10:53

na wszystko przyjdą nasiona....:)

report

Istar
20 july 2012 at 16:18

Wieś :))

report

gabrysia cabaj
20 july 2012 at 19:32

no i się zadziało, tylko nie rozumiem dlaczego w dzienniku...hmmm....

report

Istar
21 july 2012 at 00:02

odprysł :*

report

Magdala
21 july 2012 at 08:20

noo, jak zwykle: pięknie, boleśnie, pięknie, obrazowo, pięknie, emocjami, pięknie, pięknie :*

report

Istar
21 july 2012 at 09:08

Mag :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register