Zagłady gatunków


Prawdziwi Poeci uformowani z gliny
na obraz i podobieństwo
zastanawiają się nad kolejną sekwencją liter.
Umownych  znaków świadczących o iskrze.
 
Nawet bożej, chociaż w panteonie
pełno bóstw od niczego, bez atrybutów.
Tylko zdarta paleta cudów.
 
Lecz każdy ma prawo do błędu
ciężkiego jak grzech. Zresztą późniejsze potopy
wyrównują rachunki. Ponadto w zanadrzu
cały wachlarz głupich odpowiedzi.
 
W ostateczności zawsze można się obrazić,
usunąć numery telefonu i nie lajkować
na facebooku.
Siedzieć cicho w oczekiwaniu puenty
– być może najlepszej w życiu.

alt art
6 april 2016 at 13:54

nie deptać kwiatów człowieczeństwa dla czczej sztuki; pragnienia wyrastają ze zbioru słów płytkich; sala dziś pełna podmiotów lirycznych..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register