6 września 2019

poezja

Pi.
Pi.

mosiądz

kiedy chce mnie rozgniewać, mówi do mnie: mój
ty mosiądzu. że niby jestem taki zatwardziały, zimny
i nierdzewny na komunikacyjne sygnały z tamtej strony.

podobno cierpliwie puka. kiedy chce mnie zachwycić,
mówi: serduszko, to nie tak, i od razu ma każdą,
oczywistą rację, którą zdolna byłaby sobie wyobrazić,

a ja z wdzięcznością biorę na siebie błąd, winę i kaca
po ewentualnych wyrzutach sumienia. kiedy chce
by zabolało - milczy. kara dotkliwsza, niż pęknięcie

paznokcia na syberyjskim mrozie. więc uważam. chowam
pazury, nadstawiam zachłanny policzek, posłusznie
rozszyfrowuję kropki i kreski. w jedyny, prawidłowy rytm.

alt art
6 września 2019 o 13:57

beczka danaid..

zgłoś

violetta
8 września 2019 o 10:56

mosiądz jest ciepły jak jest zaśniedzony.

zgłoś

violetta
8 września 2019 o 10:57

urzekł mnie syberyjski mróz, choć fajny na krótko.

zgłoś

Janusz38
8 września 2019 o 23:12

Super przekaz

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się