13 czerwca 2018

poezja

Pi.
Pi.

niedożycie

nie zdążyli. cień przyłapany na nieśmiałym skradaniu się 
pod ścianą - już tam pozostał. w zakleszczeniu między 
lodowatymi szczypcami, dnem wziernika a lusterkiem,
 
na którym nieporadnie usiłowano schwytać oczekiwane 
tchnienie. jak szybko musiało żyć to ciałko! wystarczył
błysk, strzał z palców, ostry grymas. a potem cisza cisz, 
 
gdy przez SOR wali fala zaniepokojenia. liniami rozbitymi 
na lamperii w jakiś kontur szantażuję upartą wyobraźnię, 
by nie widziała w nich niedożycia. wolę wierzyć, że wybiegło.
 
że siądzie przed telewizorem, będzie prężyć się w zimnej 
pościeli. może nawet kiedyś żebrać. o lizaka, bajkę, przytul.
zaczaruję sam siebie, że zdołało uciec. przed wykreśleniem.

alt art
13 czerwca 2018 o 09:56

ten teatr trwa tylko tchnieniem..

zgłoś

jeśli tylko
13 czerwca 2018 o 09:59

bardzo..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się