16 maja 2017
husianie na ścianie
więc puścić chrystusa z wiązkami? bezcenne. niech zarabia
na życie wieczne jako zapachowa choinka z mięty. musi było
intensywnie, bo głowa nie wytrzymała. nie pobolewa od cierni.
nie ma już wymówki. zresztą spróbuj protestować samym
gardłem. wezmą to za growling i oskarżą o satanizm. milcz!
więc milczy. więc nasiąka. więc dzierży w rozprostowanych
ramionach zwisy. pewnie ciekawiej byłoby odwrotnie: podwiesić
sobie te kiście pod sufit, a utkwiwszy garściami w pętelkach
parodiować blanika. kwestia grawitacji czy kwestia w nią wiary?
huś tu, huś tam, póki jeszcze rąsie mam. póki nie obrócę się
na gwoździu - jest ok. w pozycji odwrotnej łatwo o utratę duszy.
niby próchno mogłaby sie wysypać. stosik miętą nie popachnie.
25 lutego 2026
smokjerzy
24 lutego 2026
Misiek
24 lutego 2026
wiesiek
24 lutego 2026
ais
23 lutego 2026
Yaro
23 lutego 2026
Yaro
23 lutego 2026
Jaga
23 lutego 2026
wiesiek
22 lutego 2026
sam53
22 lutego 2026
wiesiek