26 lutego 2018

poezja

Pi.
Pi.

69

podobno im krótsze wiersze, tym dłuższy seks. więc
zaczynam pisać haiku i liczyć na sensowny przekład.
są gdzieś języki, na które przełożyłbym się namiętniej,

ale i miejsca, w których nie zabronię siebie żadnemu
językowi. jesteś dobra w niuansach. unikam kolejnych
sylab. obce akcenty zbijam w ścisk, czy jeszcze zadziała

szept? królestwo za opóźniony orgazm. niech stracę
lecz za twardy finał dorzucę sprawną dłoń księżniczki.
używana i już bez gwarancji. mięknę przedwcześniej

ale wciąż potrafię zabłysnąć świeższą puentą. jeśli
tylko przyłożę się do wilgoci. chcesz przecież czy nie
- oto idzie wieczność uprawiania teoretycznej miłości.

alt art
27 lutego 2018 o 10:01

coby ogrzać na stos rzucił ucztę platona..

zgłoś

Ania Ostrowska
27 lutego 2018 o 19:36

nie jest łatwo napisać tak inteligentnie zabawny, a zarazem niegłupi wiersz, więc podziwiam. Bardzo mnie ujął tytuł nawiązujący do yin i yang. Z drobiazgów technicznych, wydaje mi się, że zabrakło przecinka w trzecim wersie pierwszej strofy i spacji w trzecim wersie drugiej. Pozdrawiam

zgłoś

Pi.
28 lutego 2018 o 08:57

podziwiam spostrzegawczość. dziękuję za czytanie :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się