19 czerwca 2019

poezja

Pi.
Pi.

antyemotyk

przepraszam. że biorę cię na język, pod dziąsłami 
upychając prawdę, jak niedożyte resztki. pomijam,

lawiruję, unikam - byle tylko nie wywlec, że to doraźna 
osłona. nawet nie paracetamol na pomiłość, ale zew

zdrowego rozsądku, że nie z dachu w suche pokrzywy.
przepraszam że biorę cię pod język. nie jesteś hostią.

jesteś tymczasowa. trzeba zrównoważyć antyemotyk, 
by nie wypruł mnie, nie wynicował. na podniebieniu

rozcieram pleśń. podobno smakuje ikrą. śmierdzę 
podrażnionym życiem. wypluję cię razem z krwią.

alt art
19 czerwca 2019 o 09:28

nie przepraszaj, wyplujesz całe życie..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się