dałem się ponieść z niedowładem w zrozumieniu
teraz kubłem zimnej wody
odchudzam myśli z kukułczych gniazd
studzę bezsenność ukrytą w prześwitach poszycia
wiesz najlepiej że nie tak łatwo być gwiazdą
skrzydła uczuć przyrastają wraz z upływem czasu
nie pozostawiasz mi wyboru
pytasz o puentę
rzucę monetą
rzuć
zgłoś
kto jest bez winy, niech rzuci
zgłoś
moneta może stanąć ...
zgłoś