28 grudnia 2012
29 grudnia 2012, sobota ( błyskiem )
mówię chcę chcesz a nic nie mówisz nic z tego
nie rozumiem ale może tak wygląda słońce zza firanek
gdzie okno otwarte na ościerz światłem które tylko ty potrafisz
do licha
znajdywć wielokrotnie
nie jest prostą sztuką teraz już rozumiem wielokrotność spojrzeń
ukrytych za słowami bez słów spójrz na mnie jeszcze raz
tak jakbyśmy potrafili razem nawlec poziomkami usta
od stóp do głów powiedziałem gór? tylko po to by je przenosić
poziomkowym jedynie
ddechem nagim a prawdziwym z nagości szeptu jedynie ubranego
w nic mówię chcę chcesz ale nic nie mówisz tylko patrzysz
milczeniem i już rozumiem te oczy ciche a wyraziste piękne
z choroby od pragnień pełne flesza które muszą
całować
13 marca 2026
wiesiek
13 marca 2026
sam53
12 marca 2026
wiesiek
12 marca 2026
Weronika
12 marca 2026
sam53
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
wiesiek
11 marca 2026
Atanazy Pernat
11 marca 2026
Atanazy Pernat